(Wiadomość utworzona zbyt dawno temu. Odpowiedź niemożliwa.)
Ceny Bica w Polsce
..alda..
2003-12-10 22:22:43 UTC
Uzytkownik "Krzysztof Mruk"
Post by Krzysztof Mruk
http://www.boardsport.pl/oferta/katalog2004/deskitabu04.htm
ekologiczna grafika zawsze w cenie!
ze o nazwie nie wspomne...
pozdrawiam
alda
..alda..
2003-12-10 23:40:38 UTC
U¿ytkownik "Wojtek Kubissa" napisa³ w wiadomo¶ci
Post by Wojtek Kubissa
Z tego co wiem lepiej dac cene 5000 i zaraz promocje 20% w dol niz na poczatku
dac 4000 i zaraz i tak obnizac.
wniosek jest jeden: sprzedawcy maja klientow za idiotow reagujacych
histerycznym wyjmowaniem kasy na widok RABAT 20%....a jak zarobic przy takim
rabacie? wysrubowac cene katalogowa, dopoki beda chetni kupujacy cokolwiek
byle drogie [bo wtedy na pewno DOBRE/LEPSZE] to ceny beda takie jake sa....i
bedzie mozna chwalic dystrybutora: spoko koles! rabat mi dal!
Post by Wojtek Kubissa
U nas grupa na
ktorej importerzy i sklepy zarobia to jak pisalem 25-45 lat i powyzej 1,5
sredniej krajowej. Tacy ludzi kupia nowy sprzet i niekonicznie bardzo sie
targuja.
to chyba bardziej kwestia mentalnosci, troche osob na grupie imho lapie sie
na powyzszy target ale z tego co czytam, to nie spodziewam sie ich zobaczyc
na desce z ekologiczna grafika nawet po 20% rabacie....
pozdrawiam
alda
jm
2003-12-11 07:18:31 UTC
Post by Sir ***@m
Post by Krzysztof Mruk
wozacych deski na lewo przez granice, zeby je kupic za przyzwoite pieniadze?
I nie dotyczy to tylko desek.
Laptop z usa , aprat z usa, decha z niemiec, maszt od Tipa - d³ugo by
wymieniaæ
No ale kolego to jest tak, ¿e na Stany ju¿ sam producent ustala inne ceny bo
mimo wszystko to jest inny rynek, ¶ci±gaj±c dechê z Niemiec nie p³acisz VATu
i innych domiarów - normalny Niemiec zap³aci ichni VAT i nie jest tak , ¿e u
nich jest taniej ni¿ u nas - deska nagle tanieje po wjeŒdzie do Polski ;)

Moniek
Wojtek Rewaj
2003-12-11 07:34:36 UTC
2. niepewno¶æ co do sezonu 2004 tzn co bêdzie po wej¶cu do unii (w sumie
nikt tego nie wie czy bêdzie taniej czy nie, czy TIPy przetrwaj± czy nie)
i chêæ ewentualnego zarobku dopóki mozna
nawet jezeli TIPy nie przetrwaja, to nie bedzie juz takiego 'leku
granicznego' i wiecej osob zdecyduje sie na zakup w Niemczech - chocby np. w
zimie przy okazji wycieczki na narty podjada do jakiegos taniego sklepu na
poludniu Niemiec - takze, jezeli ktos podwyzsza ceny z powodu wejscia do
Unii, to jest idiota.
3. Ewentualna próba uzyskania przez BiCa efektu "drogie znaczy dobre".
To jest mozliwe - i niestety bardzo czesto dziala pozytywnie na wyniki
firmy. (niestety dla konsumenta oczywiscie, bo dla firmy to bardzo 'stety')
Zakladaj±c , ¿e inflacja u Niemcow wynosi³a przez te 10 lat 3%
To jest bardzo bledne zalozenie :))))))
Myslisz, ze dlaczego wielu Niemcow nie chcialo euro? Jakby DM mialo 3%
inflacji, to raczej by je z radoscia pozegnali.

WIR
Wojtek Rewaj
2003-12-11 07:51:48 UTC
Post by jm
¶ci±gaj±c dechê z Niemiec nie p³acisz VATu
i innych domiarów -
Ja nie odliczalem MST po wywiezieniu deski i zagla z Niemeic, a i tak mi sie
oplacalo.
Kupowalem Bic Techno Evo Medium tydzien po 'premierze' a i tak utargowalem
100 (jak nie 200 - juz nie pamietam) DM. O zaglu nie wspomne - to byla
roczna Gaastra 0xflow 7.5. Kupilem ja za ok polowe tego, co chcieli w
Polsce - po roku sprzedalem kumplowi za jeszcze mniejsze pieniadze i on
cieszy sie nia do dzisiaj.
To co mnie bardzo razi w polskich sklepach (WS zwlaszcza, bo to chyba moje
najdrozsze zakupy pomijajac ostatnie wydatki mieszkaniowe), to fakt, ze malo
kto rozumie o co chodzi, jak zaczyna sie dyskusja o cenie. W Niemczech tak
jak napisalem, mozna sie targowac nawet o zupelna nowosc rynkowa i to w
kwietniu. W Polsce (w samym jej centrum na dodatek;) poszedlem pod koniec
pazdziernika kupic buty do WS, bo liczylem na to, ze jeszcze poplywam (nie
wyszlo). Padal sniegodeszcz, bylo jakies 0 stopni, a panna w sklepie w ogole
nie wiedziala czemu ja taki upierdliwy jestem i upieram sie, ze 100% ceny z
sezonu to jakas pomylka. Przycisniety glodem plywania kupilem te cholerne
butki (bylem zly na siebie przez pare tygodni) ale docieplacza pod pianke
juz nie kupilem i powiedzialem co sadze o jego cenie. Gdyby nie to, ze zycie
przenioslo mnie tak daleko od granicy, wsiadlbym po tej dyskusji w samochod,
pojechal do Berlina, po czym wrocil i pokazal panience fakture ze sklepu na
np. PariserStr.

WIR
Wojtek Kubissa
2003-12-11 08:09:24 UTC
Post by Krzysztof Mruk
Post by Wojtek Kubissa
Dalej szukaliby dojscia i lepszej ceny.
Tez nie bardzo, bo jesli cena zblizy sie do rozsadnej granicy, to dochodzi
czynnik komfortu dokonywania zakupow, bezpieczenstwa, gwarancji, poswiecenia
czasu itp.
Trudno powiedziec. Znam wileu ludzi dla ktorych mniej wazna jest cena za jaka
sie kupi (jesli jest oczywiscie adekwatna do wartosci sprzetu) a wazniejsze
jest to, zeby nie dac sie "zrobic w konia" i nie zaplacic drozej niz inni.
Zreszta ja tez taki jestem.
Post by Krzysztof Mruk
Post by Wojtek Kubissa
A rynek sprzetu uzywanego w Polsce jest raczej na allegro i ogloszeniach a ni
e
Post by Wojtek Kubissa
w sklepach.
Nie mialem na mysli sprzetu uzywanego, tylko nowego, po 1-2 sezonach (tzw.
zapasy magazynowe). Cos jak tutaj: http://www.windsurfing-boutique.de,
http://www.surfshop-keppler.de/ itp.
Nie zrozumielismy sie. U nas niektore firmy tez sprzedaja sporo sprzetu z
poprzednich lat. Moze przy windsurfingu jeszcze tak tego nie widac (ale np.
Naish sprzedawal bardzo duzo sprzetu '02 i bylo duze zapotrzebowanie, Fanatiki
czy F2 z poprzednich lat tez sie zdarzaly) ale snowboardowy mozna w wielu
miejscach kupic '03, '02 i ceny sa bardzo OK. Jak rynek windsurfingowy bedzie
taki duzy jak zimowy to i desek "stockowych" bedzie wiecej.

Wg mnie w Polsce rynkowi sprzetu uzywanego / stokowego szkodza firmy, ktore
sprzedaja porozwalany sprzet ze szkolek. Jak ktos raz kupi deske niby z tego
roku ale rozwalono powaznie 3 razy i naprawiona byle jak to potem albo juz nic
nie kupi albo bedzie szukal tylko nowego sprzetu.

Pozdrowienia

Wojtek
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Sir b@m
2003-12-11 08:32:13 UTC
Post by Wojtek Rewaj
To co mnie bardzo razi w polskich sklepach (WS zwlaszcza, bo to chyba moje
najdrozsze zakupy pomijajac ostatnie wydatki mieszkaniowe), to fakt, ze malo
kto rozumie o co chodzi, jak zaczyna sie dyskusja o cenie.
A czy pamietają koledzy "jak statecznik w firmie fun wind kupowałem" ?
Koniec sierpnia , własciwie juz po sezonie , a z ceny nie chcieli
opuscić nawet przysłowiowej złotówki , a ja chciałem
utargowac cokolwiek dla samej satysfakcji.
Dziwne było wówczas to ,że znalazło się bardzo wielu na grupie ,
pouczających i wyśmiewających się z tego jak można negocjować
cenę za taką duperele jak statecznik.
Znaleźli się nawet tacy którzy zaczeli porad udzielac
na temat prowadzenia interesów.
Zresztą jak się komuś chce to niech przeczyta

http://tinyurl.com/yq8i
--
Pozdrawiam "Sir ***@m"
Micha³
2003-12-11 08:38:24 UTC
Zakladaj±c , ¿e inflacja u Niemcow wynosi³a przez te 10 lat 3% rocznie to
w sumie ceny wzrosly tam¿e o ok 40% wiêc taki BiC powinien kosztowaæ ok
1600 DM teraz (maksymalnie upraszczaj±c i bior±c pod uwagê tylko inflacjê)
Bledne zalozenia. Nowe Techno 283 kupilem w sklepie Niemczech, tuz przed
wejsciem Euro (a wiec duzo pozniej) , za 1125 DM. Bylo to na nasze ok. 2300
zl.
Pare miesiecy potem, za taka sama cene tesc kupil Techno 293.

Tak wogole, to dziwi mnie, ze tak wam sie podoba ten arabski (bez urazy)
model
kupowania sprzetu windsurfingowego, tzn. targowanie, wchodzenie,
wychodzienie,
obrazanie sie itp. Osobiscie lubie, po prostu wejsc do sklepu i cos kupic,
wiedzac,
ze w okolicznych sklepach cena bedzie pi razy drzwi taka sama.

A teraz porobilo sie tak, ze nikt nie kupuje wg. cen katalogowych. Ceny te
sluza
wylaczanie jako poziom odniesienia przy stosowaniu znizek i upustow.

Przykladow jest wiele. Formule, ktora w katalogu kosztowala ok.5000 kupilem
za 2700 (nowa). Maszt, ktory kosztowal 1900 za 1300 (nowe), zagiel, ktory
kosztowal 2250 za 1650. EZZY np, stosuje staly upust, odpowiednio
15 i 25%. Pytanie - po co. Czyzby kupujacy zagle byli na tyle durni,
ze nie potrafia sie zorientowac o co chodzi ?

Mam wrazenie Polscy dystrybutorzy nie prowadza zadnej polityki sprzedazy.
Chyba chodzi o polowanie na frajerow, ktory wchodza do sklepu
rozgladaja sie, i puszczaja 5000,00 baniek na deske (tzn. zalaminowany
kawalek styropianu) ?

pzdr,
Michal
jm
2003-12-11 08:45:34 UTC
A czy pamietaj± koledzy "jak statecznik w firmie fun wind kupowa³em" ?
Koniec sierpnia , w³asciwie juz po sezonie , a z ceny nie chcieli
opusciæ nawet przys³owiowej z³otówki , a ja chcia³em
utargowac cokolwiek dla samej satysfakcji.
Ale Ty pamiêtliwy jeste¶ kurde

Moniek
jm
2003-12-11 09:03:36 UTC
Post by Micha³
Bledne zalozenia. Nowe Techno 283 kupilem w sklepie Niemczech, tuz przed
wejsciem Euro (a wiec duzo pozniej) , za 1125 DM. Bylo to na nasze ok. 2300
zl.
Pare miesiecy potem, za taka sama cene tesc kupil Techno 293.
Nie twierdzê ¿e za³o¿enie jest s³uszne ;). Napisa³em ¿e gdyby nie by³o
innych okoliczno¶ci (np konkurencja) to cena ma prawo wzrosn±æ o inflacjê.
Post by Micha³
A teraz porobilo sie tak, ze nikt nie kupuje wg. cen katalogowych. Ceny te
sluza
wylaczanie jako poziom odniesienia przy stosowaniu znizek i upustow.
Mi siê wydaje, ¿e wpisuj± takie ceny jakie dyktuje producent i my¶lê ¿e
robi± to dla ¶wiêtego spokoju a potem i tak robi± co chc±.
Post by Micha³
Mam wrazenie Polscy dystrybutorzy nie prowadza zadnej polityki sprzedazy.
Chyba chodzi o polowanie na frajerow, ktory wchodza do sklepu
rozgladaja sie, i puszczaja 5000,00 baniek na deske (tzn. zalaminowany
kawalek styropianu) ?
Eeee, no jest pewna grupa klientów którzy tak wchodz± i kupuj± (bardziej siê
op³aca sprzedaæ 1 deskê z 30% mar¿± ni¿ 3 z 10% bo mniejsze koszty ;) .
Polityka sprzeda¿y ??? I to na pewno na kilka lat do przodu he he he ;) IMHO
w tej bran¿y firmy s± prowadzone przez ludzi bez przygotowania marketingowo-
ekonomicznego (tzn ekonomia jest taka ¿eby nie straciæ) - i nie chodzi mi o
to Œle o nich ¶wiadczy ale raczej nie patrz± w szerszej perspektywie na to
co robi± - schemat jest taki sam w wiêkszo¶ci przypadków - sprzeda¿
przedsezonowa , sprzeda¿ sezonowa, sprzeda¿ posezonowa (sprzedajemy co
zosta³o, ew, rzeczy po szkó³kach i testach oraz modele na nastêpny rok). Po
sezonie letnim bierzemy siê za snowboardy itd.

Moniek

Moniek
magik
2003-12-11 09:03:39 UTC
No coz, sam jestem bardzo zainteresowany nabyciem tej ekologicznej grafiki
ale ta cena naprawde przeraza. Dostalem od nich odpowiedz i z niej wynika
ze najwczesniej tabou bedzie w lutym, rabacik max 20%. Co przy cenie 5300
-20% da 4300, wciaz drogo, za drogo. W Berlinie nowiutka ktora maja na
stanie byla za 899 eurasow (*4.7) daje 4225, do tego odjac ms i wyjdzie
okolo 3550 (pewnie mozna sie jeszcze potargowac) i jak to sie ma do 5300.
Rozumiem, ze oplaty wszelkiego rodzaju i sklep tez cos musi z tego miec no
ale az tyle - paranoja.
Wiadomo dlaczego czesc zasuwa do reichu po sprzet i stara sie go przemycic.

pozdro
magik
Post by ..alda..
Uzytkownik "Krzysztof Mruk"
Post by Krzysztof Mruk
http://www.boardsport.pl/oferta/katalog2004/deskitabu04.htm
ekologiczna grafika zawsze w cenie!
ze o nazwie nie wspomne...
pozdrawiam
alda
--
Wyslano z Jastarni
http://jastarnia.to.jest.to/news
Sir b@m
2003-12-11 09:07:01 UTC
Ale Ty pamiętliwy jesteś kurde
Obrzydliwie , jak mi ktoś nadepnie na odcisk to nie ma uproś,
o czym nie wiedzieli ci na których posty juz nie odpowiadam.
--
Pozdrawiam "Sir ***@m"
andrzej.l./gd
2003-12-11 09:20:33 UTC
Sluchaj a jak idziesz do sklepu załózmy kupowac buty czy
np koszulę to tez targujesz -???
Jak ci cena odpowiada to kupujesz a jak nie wychodzisz
dlaczego uważacie ze jak to jest sprzet dajmy na to ws
to sprzedawca musi czy powinien opusic.??
Dlaczego macie pretensje do sklepow ws a nie
wielkich sieci supermarketów - ze jak stoisz przy kasie
za całym koszem to ci nie eopuszcza ani zlotowki
Jakies takie rozdwojenie jazni.
andrzej.l./gd
jm
2003-12-11 09:31:28 UTC
Sluchaj a jak idziesz do sklepu za³ózmy kupowac buty czy
np koszulê to tez targujesz -???
Jak ci cena odpowiada to kupujesz a jak nie wychodzisz
dlaczego uwa¿acie ze jak to jest sprzet dajmy na to ws
to sprzedawca musi czy powinien opusic.??
Dlaczego macie pretensje do sklepow ws a nie
wielkich sieci supermarketów - ze jak stoisz przy kasie
za ca³ym koszem to ci nie eopuszcza ani zlotowki
Jakies takie rozdwojenie jazni.
andrzej.l./gd
No kurde ciekawe dlaczego nie ma desek w supermarketach (przynajmniej ja nie
widzia³em). W supermarkecie z definicji wiadomo ¿e pani przy kasie nie ma
wp³ywu na cenê i choæby chcia³a to Ci nie opu¶ci. W sklepach WS jest jednach
chyba troszkê inaczej - mo¿esz do w³a¶ciciela dotrzeæ szybciutko. Co do
supermarketów to one jednak siê staraj± i jakie¶ tam programy marketingowe
maj± i inne akcje promocyjne. Poza tym kupowanie sprzêtu WS to nie kupowanie
bu³ek - trochê wiêksza kasa to jest i nie wierzê ¿e Ty nigdy nie próbujesz
urwaæ czegokolwiek z ceny je¿eli masz tak± mo¿liwo¶æ (ciekawe czy jakbys
kupowa³ mieszkanie albo samochód to czy by¶ kupowa³ za tyle za ile chc± czy
by¶ walczy³ o ka¿dy procencik (dla cha³upy za 100 000 PLN 1% to 1000 PLN -
warto czy nie ?)

Moniek
andrzej.l./gd
2003-12-11 09:41:52 UTC
MOniek nie o to chodzi czy ja probuje cos urwac z ceny.
A w sklepi osiedlowy urwiesz?? Kupujac jedzonko??

Chodzi o rozpatrzenie zasady czy mozemy miec pretensje, ze ktos nie chce
opusci
z ceny przy dajmy na to zakupie butow po sezonie.
Jesli nie oglosil promocji to dlaczego mamy miec do niego pretensje.
Mamy przeciez wybor ...???!! Nie kupujmy u niego niech sie zakisi z tymi
butami
Sluchaj kupowales ostanio nowe mieszkanie - to idz sie potarguj
andrzej.l./gd
Podpytaj Matex ile utargowal na samochodzie - jeszcze mu pewnie za cos
kazali doplacic.

A co do desek w supermarketach - Decathlon to tez super market potarguj
sie tam
kupujac komplet - powodzenia
Sir b@m
2003-12-11 09:40:32 UTC
Post by andrzej.l./gd
Sluchaj a jak idziesz do sklepu załózmy kupowac buty czy
np koszulę to tez targujesz -???
No oczywiscie , że nie.
A dlaczego w przypadku sprzetu WS tak jest to nie wiem,
może inni wiedzą i się wypowiedzą?

Targowanie nię nie dotyczy to tylko mnie, bo wydaje mi się ,że wiekszość
na grupie ma tendencje do utargowania z ceny - o czym piszą.

Zresztą w moim przypadku targowałem tylko raz , ten nieszczęsny
statecznik i to bardziej dla zabawy i satysfakcji niż dla osiągniećia
jakiś znaczących korzyści finansowych,
no bo ile może zostać opuszczone z kwoty 320 zł
Nigdy więcej nie miałem okazji do targowania,
bo zawsze kupowałem sprzet za cenę tak drastycznie
odbiegającą od katalogowej,
że wręcz nie wypadało się targowac.
--
Pozdrawiam "Sir ***@m"
Krzysztof Mruk
2003-12-11 09:45:41 UTC
Post by andrzej.l./gd
Jakies takie rozdwojenie jazni.
Czy to znaczy, ze caly swoj sprzet kupiles za ceny katalogowe?

Czy kupujac buty albo koszulke wydajesz 6000 zl?

Czy supermarkety nie sa juz miejscem z "dobrymi cenami" i nie trzeba sie
targowac? Porownaj ile kosztowal sprzet narciarski (taki rekreacyjny ale
firmowy) przed nadejsciem ery supermarketow, a ile kosztuje teraz. Co sie
stalo? Produkcja nagle potaniala czy chodzi o cos innego?

Czy targowaniem nazywasz tez zwykle pytanie "ile kosztuje ta deska?", na co
w Berlinie albo Hamburgu dostaniesz odpowiedz "1000 euro ale moge sprzedac
za 700", a w Polsce dostaniesz pod nos katalog?

Nikt nie mowi, ze o wszystko trzeba sie targowac, chociaz sa i tacy co lubia
ta zabawe. Problem jest inny - sprzet staje sie niesamowicie drogi,
praktycznie znikaja z rynku naprawde tanie alternatywy. Jasne, mozna szukac
po e-bayu albo na smietniku, ale nie w tym rzecz.

Pozdrawiam
Krzysiek
--
http://www.czarnalaka.w.pl
robsy
2003-12-11 09:48:42 UTC
, to dziwi mnie, ze tak wam sie podoba ten arabski (bez urazy)
Post by Micha³
model
zgadzam siê w pe³ni!!! Kurwizny ju¿ dostawa³em z szukaniem deski. W koñcu
nowego Mistrala E z 2003r. kupi³em za 2400 (katalogowa 3400). A i tak mam
wra¿enie, ¿e inni jeszcze utargowali.
Post by Micha³
Mam wrazenie Polscy dystrybutorzy nie prowadza zadnej polityki sprzedazy.
Chyba chodzi o polowanie na frajerow, ktory wchodza do sklepu
rozgladaja sie, i puszczaja 5000,00 baniek na deske (tzn. zalaminowany
kawalek styropianu) ?
Dok³adnie! Cena desek na 2004 rok, s³u¿y jedynie z³apaniu frajerów oraz
w±skiej grupy "pionierów zakupowych", a przed wszystkim realizowaniu
podstawowej, posezonowej sprzeda¿y z du¿ymi rabatami. Aha, zapomnia³em
jeszcze o sprzêcie walonym. Ostatnio jeden znany, szanowany i lubiany
sprzedawca wciska³ mi rocznego Bica T E L, z rozkwaszonym dziobem, po
naprawie, za 2300z³, machaj±c mi przed nosem katalogiem. Ceny sprzêtu
szkó³kowego, potestowego i walonego s± moim zdaniem chore!!
pozd robsy
Wojtek Rewaj
2003-12-11 09:49:40 UTC
Sluchaj a jak idziesz do sklepu za³ózmy kupowac buty czy
np koszulê to tez targujesz -???
Jezeli np. zauwaze jakas mala wade, ale mimo to chce ten towar kupic, to
oczywiscie, ze dyskutuje o cenie.
To tak odpowiadajac bezposrednio na twoje przykladowe pytanie, a teraz do
rzeczy:

Ceny nie wynikaja z ustawy, rozporzadzenia, czy zarzadzenia - sa z definicji
umowne.
Jest w nich element kosztow produkcyjnych i ten ciezko podwazac - ale w
wiekszosci przypadkow jest on minimalny.
Jezeli kupujesz sprzet parosezonowy albo uzywany, to juz w ogole mozesz olac
czynnik kosztow uzyskania produktu, bo w przypadku 'stockow' to sprzedawca
powinien byc wdzieczny losowi, ze sie tego gowna z magazynu pozbedzie i
bedzie mogl tam cos nowszego postawic, a w drugim przypadku sprzet sie juz
solidnie zamortyzowal.

Dlaczego zawsze dyskutuje o cenie? Bo nie dostalem od taty kilku milionow
dolarow + dobrze prosperujacej firmy naftowej i wiem, ze na kazda gowniana
zlotowke musze ciezko pracowac - wiec nie mam zamiaru jej bezmyslnie
wydawac. Przecietne mieszkanie o metrazu tego, ktore kupilem, kosztuje w
W-wie jakis 1000pln za metr wiecej niz dalem - wiec uwazam, ze moj nawyk
szukania lepszej oferty i dyskutowania, juz sie niezle oplacil. Jak
kupowalem samochod, to tez wytlumaczylem panu, ze mam wybor na rynku i
moglby mi przy swojej cenie chociaz palaki na dach dorzucic - dorzucil.

Sa pewne wydatki, ktore sa na tyle powazne, ze wrecz nie wypada robic ich 'z
marszu'.
Strach przed tym 'co sasiedzi powiedza, ze ja sie tak, jak ten Turek
targuje' 'przeciez to obciach i wiocha' to jakas polska fobia - i moim
zdaniem niegospodarnosc.

To oczywiscie moje zdanie,
WIR
jm
2003-12-11 09:50:08 UTC
Post by andrzej.l./gd
MOniek nie o to chodzi czy ja probuje cos urwac z ceny.
A w sklepi osiedlowy urwiesz?? Kupujac jedzonko??
W sklepie osiedlowym to mogê "na zeszyt" kupiæ.
Post by andrzej.l./gd
Chodzi o rozpatrzenie zasady czy mozemy miec pretensje, ze ktos nie chce
opusci
z ceny przy dajmy na to zakupie butow po sezonie.
Jesli nie oglosil promocji to dlaczego mamy miec do niego pretensje.
Mamy przeciez wybor ...???!! Nie kupujmy u niego niech sie zakisi z tymi
butami
No w takim przypadku to masz racjê - nie mam pretensji jak nie chce spu¶ciæ.
Jego sprawa. Czasami "wy³±czni dystrybutorzy" wykorzystuj± po prostu to , ¿e
s± "wy³±czni" i to mo¿e irytowaæ.
Post by andrzej.l./gd
Sluchaj kupowales ostanio nowe mieszkanie - to idz sie potarguj
Kupowa³em kilka lat temu, jeszcze muszê trochê sp³aciæ i ostatnio dosta³em
propozycjê ¿e jak sp³acê od razu to od pozosta³ej kwoty dostanê kilka
procent w dó³.
Post by andrzej.l./gd
Podpytaj Matex ile utargowal na samochodzie - jeszcze mu pewnie za cos
kazali doplacic.
W±tpie, raczej mogli mu zaproponowaæ jakie¶ atrakcyjne ( w porównaniu do
rynkowego) ubezpieczenie na przyk³ad.
Post by andrzej.l./gd
A co do desek w supermarketach - Decathlon to tez super market potarguj
sie tam
kupujac komplet - powodzenia
Andrzej, szef Decathlona nie siedzi w pokoiku na zapleczu i nie mo¿e go
sprzedawca wyci±gn±æ ¿eby z nim pogadaæ. Jak kupowa³em Bee to cenê ustali³em
z w³a¶cicielem Funwindu i to te¿ nie tak ¿e musia³em go szukaæ bo on po
prostu sprzedawa³ w swoim sklepie ;) Poza tym sprzeda¿ Decathlonu to nie
tylko i nie przede wszystkim deski- wiêcej na ubraniach zarabiaj±.

Moniek

< Poprzednia strona Następna strona >
Strona 2 z 10